SURMA STANISŁAW

ur. 07.05.1934   -   zm. 19.08.2014

Stanisław Surma odszedł od nas, mając 80 lat. Prawie przez 60 lat występował w teatrach w domu kultury w Stalowej Woli. W ubiegłym roku zadebiutował jako specjalnie zaproszony gość w ,,Dybuku” rzeszowskiego Teatru Przedmieście. Niemal do końca brał udział w próbach do ,,Requiem dla gospodyni” Wiesława Myśliwskiego-najnowszej premiery Amatorskiego Teatru Dramatycznego im. Józefa Żmudy, planowanej na tegoroczną jesień. Pierwszy raz wystąpił jako aktor Amatorskiego Teatru Dramatycznego w ,,Obronie Ksantypy” (1962) reżyserowanej przez Józefa Żmudę. Grał w ,,Dziewiątym sprawiedliwym” (1963), ,,Kolumbach. Rocznik 20” (1966), a po śmierci charyzmatycznego reżysera w 1984 roku kontynuował karierę aktorską po spektakl ,,Przetańczyć Zmierzch” (2012), w którym wystąpił ostatni raz w marcu tego roku podczas Zdarzeń Teatralnych w MDK. Nieco wcześniej cieszył się wspólnie z zespołem z nagród, które tenże spektakl otrzymał na prestiżowych festiwalach w Horyńcu i Andrychowie. Tam właśnie juror Jan Peszek, gratulując nagrody powiedział do aktorów ATD: ,,Państwo przywracają mi w wiarę teatr”. Stanisław Surma w ,,Przetańczyć Zmierzch” grał wraz z Edwardem Kotłowskim, Emilem Brzozą, Longinem Janikiem, z którymi to w jednym czasie rozpoczął flirt z Melpomeną. W świat teatru wprowadziła ich Izabella Melińska, która na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego roku tworzyła w domu kultury teatrzyk poezji. Wyposażyła amatorów tak doskonale w umiejętności posługiwania się głosem, iż po dziś dzień bez problemów mogą recytować tekst ćwiczony na próbach przed 55 laty: ,,Z otchłani tchła mgła obła / Czchnął trznadel, pstrąg głąb pruje / Wybrnęła wydra z brodła / Dżdżownica źdźbło dżudżu żuje”. Stasiu osobliwie wywoływał uwagę słuchania swoich opowieści. Starannie brzmiała każda z głosek, zdania zachwycały urodą, pauzy nadawały spokój i dostojność wypowiedzi. Ostatnio najczęściej, i z największą przyjemnością, opowiadał o ogrodzie, które dane mu było się opiekować. Ze swadą wspominał pracę zawodową ekonomisty. Wychowankiem Mielińskiej był również, zmarły rok temu, Robert Wiciński. Pewne jego wspomnienie ujęte w albumie ,,60 lat naszego Domu Kultury”, jest emblematem zjawiskowości tamtego teatru poezji ,,Jeden z tych, którzy pamiętają tamten czas, powiedział mi niedawno w listopadzie - Byłem u Izy... Położyłem jej na grobie kwiat i powiedziałem jej wiersz...”.


Przejdź do grobu
SZELIGA BARBARA
zm. 31.12.2021
CHACHAJ TADEUSZ
zm. 15.12.2021
WIATROWICZ MAREK
zm. 06.12.2021
URBAN STANISŁAW
zm. 25.11.2021
GĘBOWIŚ FRANCISZEK
zm. 03.11.2021
WOŁCZYŃSKI CZESŁAW
zm. 06.11.2020
CIEŚLA TADEUSZ
zm. 31.10.2020
BRZOZA EMIL
zm. 15.09.2020
KUSZTYB STANISŁAW
zm. 22.08.2020
KRZYKWA ADAM
zm. 24.06.2020
PIEŃKOWSKI TADEUSZ
zm. 16.06.2020
BŁOŃSKI ZDZISŁAW
zm. 22.03.2019
SIKORSKI PIOTR
zm. 05.12.2018
KOCHAN KAZIMIERZ
zm. 19.09.2018
CZAJKOWSKA - CHMIELEWSKA ALICJA
zm. 13.11.2017
PLUTA KAZIMIERZ
zm. 25.01.2016
SZYMAŃSKI TADEUSZ
zm. 09.02.2015
SIEKANIEC STANISŁAW
zm. 15.12.2014
ATAMAN HELENA
zm. 17.09.2014
SŁAWEK BOGDAN
zm. 22.11.2013
BERKOWICZ MARIAN
zm. 20.12.2012
BATOR MARIAN
zm. 28.07.2012
BERŁOWSKI TADEUSZ
zm. 19.06.2012
GRABARA TADEUSZ
zm. 12.01.2010
BUCHELT ERAZM
zm. 12.09.2002
STECZKOWSKI STANISŁAW
zm. 07.01.2001
WOREK "ŻMUDA" JÓZEF
zm. 10.09.1983
BIENIAS MARIAN
zm. 22.11.1969
WIRTH JADWIGA
zm. 23.03.1962